FB

Wychowanie do doskonałości17 stycznia 2017 r.

Wszyscy chrześcijanie mają prawo do wychowania chrześcijańskiego, ponieważ nazywają się dziećmi Bożymi i są nimi, stawszy się nowym stworze­niem dzięki odrodzeniu z wody i z Ducha Świętego. Wychowanie to zmierza nie tylko do pełnego rozwoju osoby ludzkiej, już opisanego, lecz przede wszystkim stara się o to, aby ochrzczeni poprzez stopniowe wprowadzanie w misterium zbawienia z każdym dniem byli bardziej świadomi ­otrzymanego daru wiary, aby uczyli się czcić Boga w Duchu i prawdzie (por. J 4, 23), zwłaszcza przez uczestnictwo w liturgii; aby stali się zdolni do prowadzenia własnego życia według nowego człowieka w sprawiedliwości i prawdziwej świętości (por. Ef 4, 22 nn.); aby doszli w ten sposób do człowieka ­doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa (por. Ef 4, 13) i starali się o wzrost Ciała Mistycznego.

Oni to właśnie, świadomi swego ­powołania, winni codziennie dawać świadectwo nadziei, która w nich jest (por. l P 3, 15), oraz pomagać w chrześcijańskim kształtowaniu świata, aby dzięki temu wartości naturalne, włączone do pełnego zrozumienia człowieka odkupionego przez Chrystusa, przyczyniały się do dobra całej społeczności. Dlatego ten Święty Sobór przypomina duszpasterzom bardzo ważny obowiązek czynienia wszystkiego, aby z chrześcijańskiego wychowania ­korzystali wszyscy wierni, a zwłaszcza młodzież, która jest nadzieją Kościoła.

– Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim „Gravissimum educationis” (fragm.)

rozwiń wpis »

Nie poprzestawajcie…9 stycznia 2017 r.

Drodzy przyjaciele, zachęcam was, byście uświadomili sobie ten zdrowy i pozytywny niepokój, byście nie lękali się zadawać sobie podstawowych pytań o sens i wartość życia. Nie poprzestawajcie na częściowych odpowiedziach, bezpośrednich, z pewnością na krótką metę łatwiejszych i wygodniejszych, które mogą dać parę chwil szczęścia, entuzjazmu, upojenia, ale nie dają prawdziwej radości życia, tej, która rodzi się, gdy człowiek buduje — jak mówi Jezus — nie na piasku, ale na mocnej skale.

Uczcie się zatem rozważać, odczytywać w sposób nie powierzchowny, ale głęboki wasze ludzkie doświadczenie: odkryjecie — z zachwytem i radością, że wasze serce jest oknem otwartym na nieskończoność! Na tym polega wielkość człowieka, ale stanowi to również pewną trudność. Jednym ze złudzeń, które powstały na przestrzeni dziejów, było myślenie, że postęp techniczno-naukowy będzie mógł w sposób absolutny dać odpowiedź na wszystkie problemy ludzkości i znaleźć dla nich rozwiązanie. Widzimy, że tak nie jest. W rzeczywistości, nawet gdyby to było możliwe, nic ani nikt nie mógłby przekreślić najgłębszych pytań o znaczenie życia i śmierci, znaczenie cierpienia, wszystkiego, ponieważ te pytania są wpisane w duszę ludzką, w nasze serce i wychodzą poza sferę potrzeb.

Człowiek, również w erze postępu naukowego i technologicznego — który przyniósł nam tak wiele — pozostaje istotą, która pragnie czegoś więcej, więcej niż wygód i dobrobytu, jest istotą otwartą na pełną prawdę o swojej egzystencji, która nie może poprzestać na rzeczach materialnych, ale chce poszerzać swój horyzont. (…) gdy otwieramy się na całą prawdę o sobie, o nas samych i o świecie, dostrzegamy inicjatywę Boga. On wychodzi naprzeciw każdemu człowiekowi i daje mu poznać tajemnicę swojej miłości. W Panu Jezusie, który umarł i zmartwychwstał dla nas i dał nam Ducha Świętego, otrzymujemy nawet udział w życiu samego Boga, należymy do Bożej rodziny.

– Benedykt XVI do młodzieży, 19.06.2011, za L’Osserervatore Romano nr 8-9/2011, s. 20-21.

rozwiń wpis »

Mędrcy Świata6 stycznia 2017 r.

rozwiń wpis »

Życzenia Świąteczne21 grudnia 2016 r.

nativity


Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.

– C. K. Norwid

 

Ciepłej, rodzinnej atmosfery i wiele radości
na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia
oraz Bożego błogosławieństwa
i wszelkich potrzebnych łask w nowym roku,

życzy Państwu redakcja Tygodnia Wychowania.

rozwiń wpis »

To już…20 grudnia 2016 r.

rozwiń wpis »

Wolność i odpowiedzialność w wychowaniu13 grudnia 2016 r.

papabeneBez zasad postępowania i życia, obowiązujących na co dzień, także w rzeczach błahych, charakter się nie kształtuje i nie jest się przygotowanym do stawienia czoła próbom, których nie zabraknie w przyszłości. Więź wychowawcza to przede wszystkim jednak spotkanie dwóch wolności, a dobrze wychować znaczy nauczyć właściwego korzystania z wolności. W miarę, jak dziecko rośnie, staje się nastolatkiem, później młodym człowiekiem; powinniśmy zatem godzić się na ryzyko wolności i być zawsze gotowi pomagać w korygowaniu błędnych idei i wyborów. To natomiast, czego nie powinniśmy robić nigdy, to nie reagować na błędy, udawać, że ich nie widzimy, czy gorzej, uczestniczyć w nich, jak gdyby były nowymi horyzontami postępu ludzkości.

W wychowaniu nie można zatem obejść się bez autorytetu, który uwiarygodnia sprawowanie władzy. Jest on owocem doświadczenia i kompetencji, lecz przede wszystkim zdobywa się go dzięki konsekwentnemu życiu i osobistemu zaangażowaniu, wyrażającemu prawdziwą miłość. Wychowawca jest więc świadkiem prawdy i dobra: oczywiście on również jest słaby i może popełnić błąd, lecz będzie wciąż na nowo starał się konsekwentnie pełnić swoją misję…

Decydujące znaczenie w procesie wychowania ma poczucie odpowiedzialności — niewątpliwie odpowiedzialności wychowawcy, ale także, w miarę dorastania, odpowiedzialności dziecka, ucznia, młodego człowieka rozpoczynającego pracę. Odpowiedzialnym człowiekiem jest ten, kto potrafi odpowiadać za siebie i za innych. Człowiek wierzący stara się ponadto, i przede wszystkim, odpowiadać przed Bogiem, który jako pierwszy go ukochał.

Odpowiedzialność jest w pierwszym rzędzie osobista, lecz istnieje także odpowiedzialność, którą dzielimy z innymi, jako obywatele tego samego miasta i jednego kraju, jako członkowie rodziny ludzkiej, a jeżeli jesteśmy ludźmi wierzącymi, jako dzieci jednego Boga i członkowie Kościoła. Poglądy, style życia, prawa, cele, jakie sobie stawia społeczeństwo, w którym żyjemy, i obraz samego siebie, jaki daje ono za pośrednictwem środków przekazu, rzeczywiście wywierają wielki wpływ na kształtowanie nowych pokoleń, zarówno pozytywny, jak i negatywny. Społeczeństwo nie jest jednak abstrakcją; ostatecznie to my sami je tworzymy, wszyscy razem, wraz z orientacjami, zasadami i przedstawicielami, których sobie obieramy, jakkolwiek role i odpowiedzialność każdego są różne. Potrzebny jest zatem wkład każdego z nas, każdej osoby, rodziny czy grupy społecznej, ażeby społeczeństwo… stało się środowiskiem bardziej sprzyjającym wychowaniu.

– Benedykt XVI, „List do diecezji rzymskiej o pilnej potrzebie wychowania” (fragm.)

rozwiń wpis »

Zabierz, Panie…30 listopada 2016 r.

– źródło: MateuszOchman.com

rozwiń wpis »

o. Jacek Salij OP – Rodzina domem duchowym25 listopada 2016 r.

rozwiń wpis »

Pocieszenie22 listopada 2016 r.

hug

Miłosierdzie ma również oblicze pocieszenia. „Pocieszcie, pocieszcie mój lud!” (Iz 40,1), to serdeczne słowa, jakie prorok pozwala usłyszeć także dzisiaj, aby do tych, którzy cierpią i są pogrążeni w bólu mogły dotrzeć słowa nadziei. Nigdy nie pozwólmy się okraść z nadziei płynącej z wiary w zmartwychwstałego Pana. To prawda, że często jesteśmy wystawieni na ciężką próbę, ale nigdy nie może zabraknąć pewności, że Pan nas kocha. Jego miłosierdzie wyraża się także w bliskości, czułości i wsparciu, które wielu braci i sióstr może zaoferować, kiedy przychodzą dni smutku i nieszczęścia. Ocieranie łez to konkretne działania, przełamujące krąg samotności, w którym często jesteśmy zamknięci.

Wszyscy potrzebujemy pocieszenia, ponieważ nikt nie jest wolny od cierpienia, bólu i niezrozumienia. Ile bólu może spowodować gorzkie słowo będące owocem wrogości, zazdrości i złości! Ile cierpienia wywołuje doświadczenie zdrady, przemocy i opuszczenia; ileż goryczy w obliczu śmierci osób bliskich! Jednak Bóg nigdy nie jest daleko, gdy przeżywamy te tragedie. Słowo dodające otuchy, uścisk sprawiający, że czujesz się zrozumiany, czułość pozwalająca dostrzec miłość, modlitwa, pozwalająca być silniejszym… – wszystko to jest wyrazem bliskości Boga poprzez pocieszenie ze strony braci.

Czasami także wielką pomocą może być milczenie; bo nieraz brakuje słów, aby odpowiedzieć na pytania osób cierpiących. Jednakże brak słowa można zastąpić współczuciem kogoś, kto jest obecny, bliski, kocha i wyciąga rękę. To nieprawda, że milczenie jest aktem poddania się, wręcz przeciwnie, jest to chwila siły i miłości. Również milczenie należy do naszego języka pocieszenia, ponieważ zamienia się w praktyczne dzieło dzielenia się i uczestnictwa w cierpieniu brata.

– Franciszek, List Apostolski „Misericordia et Misera” (fragm.)

rozwiń wpis »

Christus Vincit20 listopada 2016 r.

rozwiń wpis »
Następna strona »
Portal społecznościowo-informacyjny DEON.plWydawnictwo E-liteFronda.pl - portal poświęconyKonferencja Episkopatu PolskiMiłujcie się! - katolicki dwumiesięcznik ewangelizacyjnyRada Szkół KatolickichŚwiatowe Dni Młodzieży - Kraków 2016Wiara.pl - portal ludzi otwartychDon BOSCO - salezjańskie pismo dla rodziców, nauczycieli i wychowawcówKatecheta - pismo wychowawców katolickich
© RADA SZKÓŁ KATOLICKICH, Skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, e-mail: biuro@rsk.edu.pl, tel. (22) 530 49 07.
Wsparcie techniczne zapewnia: http://ordigital.pl