FB


Jakiego ducha jesteśmy?8 stycznia 2018 r.

Wszyst­kie po­dzia­ły w chrze­ści­jań­stwie wzię­ły się z ja­kie­goś cia­sne­go spoj­rze­nia, że ktoś lub ja­kaś gru­pa, nie umiał wyjść po­za swój punkt wi­dze­nia i utoż­sa­miał go z wo­lą Bo­ga, zaś tym, któ­ry miał in­ne zda­nie, za­czął gar­dzić, a na­wet w imię ja­kichś wyż­szych ce­lów, chciał go po pro­stu znisz­czyć. I czę­sto po­dzia­ły za­czy­na­ły się na po­zio­mie zwy­kłych lu­dzi, a po­tem te na­stro­je ku­mu­lo­wa­ły się i w ten spo­sób pierw­szy krok ku roz­ła­mo­wi stał się do­ko­na­ny. I czy my nie ob­ser­wu­je­my śla­dów po­dob­ne­go po­stę­po­wa­nia w nas sa­mych dziś, w ota­cza­ją­cej nas rze­czy­wi­sto­ści?

Wy­mień­my tyl­ko kil­ka cech któ­re ła­two do­strzec w na­szym ży­ciu in­dy­wi­du­al­nie spo­łecz­nym, a któ­re wła­śnie są za­ląż­ka­mi roz­ła­mów. Jed­ną z ta­kich cech jest utoż­sa­mia­nie swo­je­go wła­sne­go po­glą­du w róż­nych spra­wach – co­dzien­nych, po­li­tycz­nych, re­li­gij­nych (dzie­dzi­na nie jest waż­ne jest to, co dzie­je się w nas sa­mych) – z tym, co jest na­praw­dę. Czy to nie jest na­iw­na za­ro­zu­mia­łość, że to za­wsze ja mu­szę mieć ra­cję?

Je­że­li je­den mó­wi bia­łe, a dru­gi mó­wi, to nie­praw­da, że bia­łe, to tyl­ko je­den z nich mo­że mieć ra­cję. I czy to za­wsze je­stem ja tym co ma ra­cję? Je­że­li ktoś my­śli ina­czej niż ja, to je­stem mu na­tych­miast skłon­ny przy­pi­sy­wać złą wo­lę. A tym­cza­sem mo­że być tak, że na­wet je­że­li ten dru­gi się my­li, to mo­że mieć naj­lep­sze in­ten­cje, mo­że chcieć jak naj­le­piej. I to jest ogrom­na umie­jęt­ność, aby po­sta­wić się w sy­tu­acji dru­giego i spoj­rzeć na rze­czy­wi­stość je­go ocza­mi. Wca­le nie mu­szę się z nim zga­dzać, ale po­wi­nie­nem sta­rać się go zro­zu­mieć. To jest wiel­ka i bar­dzo rzad­ka sztu­ka, ro­zu­mieć dru­giego czło­wie­ka. Te­go trze­ba się uczyć.

I czy nie jest tak że czę­sto do­mi­nu­ją we mnie emo­cje, któ­re za­ciem­nia­ją ro­zum? Gdy za­czy­na­my kie­ro­wać się emo­cja­mi, to wów­czas chce­my po­sta­wić na swo­im, a nie do­wie­dzieć się jak jest na­praw­dę. I czy w tym wszyst­kim nie ma w nas – w każ­dym z nas – odro­bi­ny fa­na­ty­zmu, któ­ry prze­ja­wia się w tym, że rze­czy­wi­stość wi­dzi­my w czar­no­-bia­łym, ostro skon­tra­sto­wa­nym obli­czu? Tak na­praw­dę gra­ni­ca mię­dzy tym, co jest bia­łe i tym, co jest czar­ne, jest tro­chę roz­my­ta. Ten kon­trast w rze­czy­wi­sto­ści jest za­stą­pio­ny sze­ro­kim spek­trum roz­ma­itych barw i od­cie­ni. I wła­śnie na tym czę­sto po­le­ga pięk­no rze­czy­wi­sto­ści.

Ewan­ge­lia opo­wia­da, że Je­zus w dro­dze do Je­ro­zo­li­my prze­cho­dził przez ja­kieś sa­ma­ry­tań­skie mia­stecz­ko i chciał tam za­no­co­wać, ale nie przy­ję­to go i mu­siał iść da­lej. Apo­sto­ło­wie bar­dzo się tym zde­ner­wo­wa­li i pro­si­li Je­zusa, że­by spu­ścił ogień i spa­lił to nie­go­ścin­ne mia­sto Wów­czas Je­zus im od­po­wie­dział: „Nie wie­cie czy­je­go du­cha je­ste­ście” (Łk9,54nn). Dzi­siaj mu­si­my czę­sto so­bie przy­po­mi­nać, czy­je­go du­cha je­ste­śmy. Te na­kre­ślo­ne przed chwi­lą złe ce­chy, po pro­stu sprze­ci­wia­ją się mi­ło­ści bliź­nie­go, a to jest wbrew du­cho­wi Je­zu­so­wej Ewan­ge­lii. Jed­ność chrze­ści­jań­stwa, jed­ność ludz­ko­ści, za­le­ży od jed­no­stek, od lu­dzi, od nas. Ro­zmo­wy na szczy­tach mię­dzy teo­lo­ga­mi czy po­li­ty­ka­mi wy­da­dzą owo­ce tyl­ko wte­dy, je­że­li bę­dą mia­ły opar­cie w lu­dziach – w nas. Wiel­kie zło, ale i wiel­kie do­bro, za­wsze ma ko­rze­nie w in­dy­wi­du­al­nych ludz­kich ser­cach – w nas sa­mych.

– ks. Mi­chał Hel­ler, ka­za­nie wy­gło­szo­ne 24 stycz­nia 2016 r. w ko­­­ście­­le św. Ma­k­sy­­mi­­lia­­na w Ta­r­no­­wie.

· powrót ·
Portal społecznościowo-informacyjny DEON.plWydawnictwo E-liteFronda.pl - portal poświęconyKonferencja Episkopatu PolskiMiłujcie się! - katolicki dwumiesięcznik ewangelizacyjnyRada Szkół KatolickichŚwiatowe Dni Młodzieży - Kraków 2016Wiara.pl - portal ludzi otwartychDon BOSCO - salezjańskie pismo dla rodziców, nauczycieli i wychowawcówKatecheta - pismo wychowawców katolickichMłodzieżowa Agencja Informacyjna Maika
© RADA SZKÓŁ KATOLICKICH, Skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, e-mail: biuro@rsk.edu.pl, tel. (22) 530 49 07.
Wsparcie techniczne zapewnia: http://ordigital.pl