FB


Co to znaczy, że czuwam?10 października 2017 r.

Co to znaczy «czuwam»? To znaczy, staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężając je w sobie. To taka bardzo podstawowa sprawa, której nie można pomniejszać, zepchnąć na dalszy plan. Nie, nie… Ona jest wszędzie i zawsze pierwszoplanowa. Jest zaś tym ważniejsza, im więcej okoliczności zdaje się sprzyjać temu, abyśmy tolerowali zło, abyśmy łatwo się z niego rozgrzeszali. Zwłaszcza, jeżeli tak postępują inni.

«Czuwam», to znaczy dalej – dostrzegam drugiego. «Czuwam», to znaczy miłość bliźniego, to znaczy podstawowa międzyludzka solidarność.

rozwiń wpis »

Wychowywać z miłością6 października 2017 r.

Prawdziwa miłość do wychowanków jest mądra i wymagająca.
Warunkiem skuteczności wychowania jest to,
by wychowankowie doświadczyli, że są kochani.
Zasada ta obowiązuje zawsze – nie tylko w przypadku dzieci.

– ks. Marek Studenski

rozwiń wpis »

O relacjach4 października 2017 r.

Z perspektywy całego życia człowieka najważniejsza jest relacja między nim jako dzieckiem a jego rodzicami. Brytyjski psycholog John Bowlby przedstawił w sposób systematyczny i opisał językiem nauki to, o czym praktyka i doświadczenie życiowe mówiły od wieków – przywiązanie dziecka do matki i ojca rzutuje w decydujący sposób na jego dorosłe życie.

Jeżeli relacja dziecko-rodzice jest ufna i daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i pewności – to jako dorosły człowiek będzie ono w stanie żyć w dojrzały sposób i nawiązywać z innymi dojrzałe więzi. Decydujące znaczenie ma miłość rodziców, która charakteryzuje się trwałością; bliskość rodziców, ich dostępność emocjonalna i wrażliwość na sygnały dziecka. W sytuacji zaburzonej relacji z rodzicami, człowiek będzie traktował siebie jako niewart miłości, będzie przeżywał ciągły lęk przed odrzuceniem i nie będzie w stanie zaufać ludziom.

rozwiń wpis »

Pierwsza jest prawda2 października 2017 r.

rozwiń wpis »

Bezinteresowny dar30 sierpnia 2017 r.

Pomiędzy byciem dla siebie oraz byciem dla drugich zachodzi bardzo głęboka więź. Tylko ten może stawać się bezinteresownym darem dla drugich, kto sam siebie posiada. (…)

Bóg chce ci dać drugiego człowieka, to znaczy Bóg chce ci tego drugiego człowieka zawierzyć — a zawierzyć to znaczy, że Bóg tobie wierzy, iż potrafisz przyjąć dar, potrafisz go ogarnąć twoim sercem, potrafisz na ten dar odpowiedzieć darem z siebie samego. (…)

„Nie lękaj się przyjąć”, to znaczy uczyń wszystko, ażeby rozpoznać dar, jakim on jest dla ciebie. Lękaj się tylko jednego, ażebyś tego daru sobie nie przywłaszczył. Tego się lękaj. Jak długo on pozostanie dla ciebie darem samego Boga, możesz się bezpiecznie radować tym wszystkim, czym jest ów dar. Więcej — winieneś nawet uczynić wszystko na co cię stać, ażeby ten dar rozpoznać, ażeby jemu/jej samej ukazać to, jaką jest niepowtarzalną wartością.

Każdy człowiek jest niepowtarzalny. Niepowtarzalność nie jest zacieśnieniem, jest natomiast ukazaniem głębi. Może Pan Bóg od ciebie chce, ażebyś mu ty właśnie powiedział o tym, na czym polega jego niepowtarzalna wartość oraz szczególne piękno? W takim razie nie lękaj się twojego upodobania. Miłość upodobania (amor complacentiae) jest, a w każdym razie może być uczestnictwem w tym odwiecznym upodobaniu, jakie Bóg ma w stworzonym przez siebie człowieku. Jeżeli słusznie się lękasz, ażeby twoje upodobanie nie stało się siłą destrukcyjną, to nie obawiaj się go w sposób uprzedzający. Owoce same ukażą, czy twoje upodobanie jest twórcze.

– św. Jan Paweł II, Medytacja na temat «bezinteresownego daru».

rozwiń wpis »

To jest całkiem nieprawda!24 sierpnia 2017 r.

św. Jan Paweł II o młodzieży.

rozwiń wpis »

Dzieci…14 lipca 2017 r.

 

Zawsze się raduję, spotykając dzieci. Pan Jezus także znajdował w tym radość! «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie; nie przeszkadzajcie im, do takich bowiem należy Królestwo Niebieskie» (Mk 10:14)”.

–św. Jan Paweł II, Olsztyn, 1991 r.

rozwiń wpis »

Misterium nieprawości a cywilizacja miłości7 lipca 2017 r.

Wiek XX, mimo niewątpliwych osiągnięć w wielu dziedzinach, naznaczony był w szczególny sposób «misterium nieprawości». Z tym dziedzictwem dobra, ale też i zła weszliśmy w nowe tysiąclecie. Przed ludzkością jawią się nowe perspektywy rozwoju, a równocześnie nowe zagrożenia.

Człowiek nierzadko żyje tak, jak gdyby Boga nie było. Uzurpuje sobie prawo Stwórcy do ingerowania w  tajemnicę życia ludzkiego. Usiłuje decydować o jego zaistnieniu, wyznaczać jego kształt przez manipulacje genetyczne i w końcu określać granicę śmierci. Odrzucając Boże prawa i zasady moralne, otwarcie występuje się przeciw rodzinie. Na wiele sposobów usiłuje się zagłuszyć głos Boga w ludzkich sercach, a Jego samego uczynić «wielkim nieobecnym» w kulturze i społecznej świadomości narodów.

«Tajemnica nieprawości» wciąż wpisuje się w rzeczywistość świata, w którym żyjemy. Doświadczając tej tajemnicy, człowiek przeżywa lęk przed przyszłością, przed pustką, przed cierpieniem, przed unicestwieniem. Może właśnie dlatego przez świadectwo skromnej zakonnicy z Łagiewnik Chrystus niejako wchodzi w nasze czasy, ażeby wyraźnie wskazać na to źródło ukojenia i nadziei, jakie jest w odwiecznym miłosierdziu Boga.

Trzeba, ażeby Jego orędzie o miłosiernej miłości zabrzmiało z nową mocą. Świat potrzebuje tej miłości. Nadszedł czas, żeby Chrystusowe przesłanie dotarło do wszystkich, zwłaszcza do tych, których człowieczeństwo i godność zdają się zatracać w mysterium iniquitatis. Nadszedł czas, aby orędzie o Bożym miłosierdziu wlało w ludzkie serca nadzieję i stało się zarzewiem nowej cywilizacji — cywilizacji miłości.

– Jan Paweł II, Homilia w czasie Mszy św. odprawionej na Błoniach w Krakowie, 18.08.2002 r. (fragm.)

rozwiń wpis »

Musicie być mocni1 lipca 2017 r.

Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni!

Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego! Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć, jak to objawił św. Stanisław i błogosławiony Maksymilian Maria Kolbe. Musicie być mocni miłością, która „cierpliwa jest, łaskawa jest… nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą… nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą”. Która „wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma”, tej miłości, która „nigdy nie ustaje” (1 Kor 13, 4-8).

Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów — dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym: z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym — dialog zbawienia.

– Jan Paweł II, Homilia w czasie Mszy św. odprawionej na Placu Zwycięstwa, 2.06.1979 r. (fragm.)

rozwiń wpis »

O ojcostwie23 czerwca 2017 r.

To kryzys ojcostwa jest przyczyną ogólnego kryzysu ludzkości – mówi w rozmowie z PAP paulin o. Augustyn Pelanowski, autor wydanej w tym roku książki „Dom Józefa”, adresowanej do mężczyzn, zwłaszcza ojców. (…) Według niego, prawdziwe ojcostwo polega na całkowitej odpowiedzialności za związek i dzieci. Ocenia, że źródłem współczesnego kryzysu ludzkości jest właśnie kryzys ojcostwa. „Widoczne katastrofy zaczynają się od niewidocznych przyczyn i takie zaburzenie globalne jak kryzys ojcostwa, wiążący się także z zanikiem tożsamości męskiej, powoduje zewnętrzne katastrofalne skutki – np. kryzys migracyjny i terroryzm na Zachodzie. To jest związane z kryzysem autorytetu ojcowskiego” – powiedział zakonnik. (…)

Kryzys ojcostwa i męskości oznacza także kryzys kobiecości. „Jeśli mężczyzna nie wie, kim jest, to kobieta również zaczyna się zastanawiać, kim ona jest” – przekonuje o. Augustyn. Przewiduje także, że kryzys ojcostwa będzie narastał i trudno będzie go zatrzymać. Pomocą dla tych, którzy są świadomi kryzysu, może być nie tylko powierzenie się św. Józefowi, lecz także rozmowa z „kimś z drugiej strony” – z człowiekiem reprezentującym świat duchowy, np. zakonnikiem.

– całość na: Gosc.pl

rozwiń wpis »
Następna strona »
Portal społecznościowo-informacyjny DEON.plWydawnictwo E-liteFronda.pl - portal poświęconyKonferencja Episkopatu PolskiMiłujcie się! - katolicki dwumiesięcznik ewangelizacyjnyRada Szkół KatolickichŚwiatowe Dni Młodzieży - Kraków 2016Wiara.pl - portal ludzi otwartychDon BOSCO - salezjańskie pismo dla rodziców, nauczycieli i wychowawcówKatecheta - pismo wychowawców katolickich
© RADA SZKÓŁ KATOLICKICH, Skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, e-mail: biuro@rsk.edu.pl, tel. (22) 530 49 07.
Wsparcie techniczne zapewnia: http://ordigital.pl