Przede wszystkim trzeba nauczyć się, co to jest przyjaźń. Miłość musi rodzić się na gruncie prawdziwej przyjaźni. Mężczyzna nie może brać sobie dziewczyny do łóżka, ale może jej służyć: być dla niej czułym, opiekować się nią, po prostu z nią się przyjaźnić.
Przyjaźń rośnie we wspólnym dążeniu do dobra, czyli we wspólnej pracy. To nie jest patrzenie sobie w oczy, tylko twórcza droga przez życie, które jest nurtem: codziennie czeka nas coś innego.
Każdy musi być odpowiedzialny za swoją młodość, swoje życie, rozwój, sumienie, rodzinę, parafię, ojczyznę i wreszcie – za całą ludzkość. Ale ludzkości nie dotkniesz, bo nie masz jak. Zatem odczytaj to, czego Pan Bóg chce bezpośrednio od ciebie. I to jest właśnie celem naszego życia: rozpoznać swoje zadanie i je spełniać.
– wywiad z Wandą Półtawską „Ludzie nie potrafią kochać” w RP.pl








